Witam!

Nazywam się Julia Trąbska, urodziłam się 12 kwietnia 1999 roku (mam więc 21 lat) i jestem szczęśliwą właścicielką stajni. Nie jest to dla mnie zwykłe miejsce. To mój drugi dom, a w nim ludzie i konie, będący dla mnie drugą rodziną. Zawsze marzyłam o stworzeniu właśnie takiego miejsca – skromnego, rodzinnego i ciepłego, przepełnionego pasją, radością i miłością do zwierząt. Spełniam się tutaj jako instruktor jazdy konnej, zooterapeuta oraz trener koni, a niebawem także fizjoterapeuta koni. Ah, zapomniałabym – jestem również stajenną i opiekunem zwierząt na pełny etat! 

Nasze motto brzmi: „Stajni nie tworzą ściany, lecz ludzie i konie”. Nie bez powodu. Stajnia u Julii to miejsce, w którym ludzie i konie tworzą jedną rodzinę.

 

Ale zacznijmy od początku.

 

Ciężko jest mi opowiedzieć o mojej historii jeździectwa – rozpoczęła się ona bardzo wcześnie i w przypomnieniu tak odległych chwil pomagają mi jedynie zdjęcia. Jedno jest pewne – byłam wtedy malutką dziewczynką, która od pierwszego wejrzenia ogromnie zauroczyła się w koniach. 

W 2007 roku poznałam ciemnokasztanowatą, piękną klacz imieniem Sissi (urodzoną 12 marca 2001 roku), która rozpoczęła moją największą przygodę. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Niestety, moje zbyt małe umiejętności jeździeckie nie pozwalały mi pracować z tym koniem. W pełni zmotywowana rozpoczęłam więc regularne treningi na różnych koniach w różnych stajniach, aby doszkolić się, polepszyć swoje umiejętności jeździeckie i móc wreszcie zacząć jeździć na swoim ukochanym koniu. Tak też się stało. Początki na tej klaczy były bardzo trudne. Większość moich jazd kończyła się upadkiem i płaczem, ale niezależnie od tego, jak mocny był upadek i jak wiele łez uroniłam – następnego dnia zawsze pojawiałam się w stajni, aby odbyć kolejny trening. Sissi nauczyła mnie przede wszystkim ogromnej cierpliwości, opanowania i konsekwencji w dążeniu do wyznaczonych celów. Poniżej galeria zdjęć przedstawiająca nasze wspólne początki.

W roku 2013 zabrałam ją do siebie – po ciężkich przebojach ze strony rodziców, którzy widzieli już chyba zbyt wiele, aby bez krzyku zgodzić się na tego właśnie konia, a także ze strony moich trenerów, którzy łapali się za głowę, kiedy słyszeli o tym, mówiąc – cytuję – „ten koń złamie jej kręgosłup”. Mimo wszystko byłam pewna, że to właśnie tego konia chcę. Postawiłam na swoim. I tak właśnie wszystko się zaczęło. I nie, koń nie załamał mi kręgosłupa, gdyby ktoś pytał. Poza powstaniem stajni, rozpoczął się długi proces szkolenia i wzajemnego „dochodzenia się” z klaczą. Wtedy jeszcze nie mogłam nazwać tego współpracą. Współpraca rozpoczęła się po około dwóch wspólnych latach pracy z różnymi trenerami i wspólnych wyjazdów na szkolenia. To właśnie dzięki niej nabrałam ogromnego doświadczenia w pracy z trudnymi, wymagającymi końmi. Jestem jej za to ogromnie wdzięczna. Stałam się bardziej pewna siebie pracując z końmi i nigdy się nie poddaję. Wiem, że z każdym koniem można zrobić naprawdę wiele – jeśli tylko ma się odpowiednie podejście i umiejętności poparte doświadczeniem. A poniżej – ja i Sissi po rozpoczęciu prawdziwej współpracy. Stałyśmy się dla siebie partnerami, ufałyśmy sobie w 100% i choć nigdy nie było idealnie – zawsze się kochałyśmy.

Od początku mojej jeździeckiej przygody byłam prowadzona metodami klasycznej szkoły jazdy, a ukierunkowana byłam w dyscyplinie skoków przez przeszkody. Przez długi okres swojego życia ambitnie trenowałam, jeżdżąc zawody sportowe, zarówno ujeżdżeniowe, jak i skokowe. Po założeniu własnej stajni, codziennego obserwowania koni i ich natury – zmieniły się moje poglądy odnośnie jazdy konnej. Oczywiście – skoki wciąż są dla mnie ważną częścią życia i wciąż staram się w tym realizować. Aktualnie w zawodach jeździeckich biorę udział bardzo sporadycznie, ze względu na dorosłe życie – naukę i pracę. Czasem jednak pojadę coś „dla przypomnienia” – robię to z czystej przyjemności, często także po to, aby wdrożyć nowego konia w klimat zawodów. Zmieniło się moje podejście – zaczęłam bardziej myśleć o koniach i ich potrzebach, o nawiązaniu pewnej więzi, o jeździe w harmonii z koniem, o wzajemnym zrozumieniu, szacunku i zaufaniu. To sprawiło, że ogromnie polubiłam się z metodami naturalnego jeździectwa, bazując na metodach stworzonych przez mistrzów – Monty'ego Robertsa, Jaime Jacksona oraz Pata i Lindy Parellich. Łączę to z klasycznymi i wychodzi właśnie to, w czym się realizuję. 

Regularnie biorę udział w wielu zorganizowanych kursach, warsztatach, konsultacjach, seminariach oraz szkoleniach jeździeckich, stale się ucząc. Na swoim koncie mam już: 

  • kurs instruktora jazdy konnej, 

  • kurs instruktora hipoterapii, zaświadczenie Ministra Edukacji Narodowej numer 177/2019, legitymacja instruktora numer 5/2019, 

  • kurs fizjoterapii koni, 

  • kurs pracy z koniem z ziemi z Klaudią Głowacką, 

  • warsztaty pracy z koniem z ziemi metodą Dual–Aktivierung z Pauliną Ferdek, 

  • seminarium chiropraktyczne z doktor Renee Tucker ze Stanów Zjednoczonych, 

  • konsultacje instruktorskie: seminarium metodyczne, część I – nauka jazdy na lonży, 

  • konsultacje instruktorskie: seminarium metodyczne, część II – nauka jazdy samodzielnie i jazdy grupowe, 

  • kurs I pomocy przedmedycznej, zaświadczenie Ministra Edukacji Narodowej numer 21/2019, 

  • kurs z odpowiedzialności karnej i cywilnej w jeździectwie, zaświadczenie Ministra Edukacji Narodowej numer 26/2019, 

  • kurs konwojenta zwierząt, zakończony zdanym egzaminem, zaświadczenie Ministra Edukacji Narodowej numer 51/2019, 

  • licencja dla kierowców i osób obsługujących zgodna z art.17 ust.2 wydana przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Gliwicach, numer 21/2466/2019, 

  • kurs ortopedii koni dla jeźdźców, prowadzony przez lekarza weterynarii Elizę Annę Niemczycką (Jeździecka Akademia Weterynaryjna, Świat Koni, Black Horse), 

  • wykład „”

  • podstawowy kurs fotografii.

Posiadam Brązową i Srebrną Odznakę Jeździecką Polskiego Związku Jeździeckiego, Popularną Odznakę Turystyki Jeździeckiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno–Krajoznawczego oraz Brązową Jeździecką Odznakę Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno–Krajoznawczego, a jako maluch zdałam również odznakę „Jeżdżę Konno” Polskiego Związku Jeździeckiego. Aktualnie pomału przygotowuję się do podejścia do Złotej Odznaki Jeździeckiej Polskiego Związku Jeździeckiego oraz Srebrnej Jeździeckiej Odznaki Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno–Krajoznawczego.

Regularnie biorę udział w wielu zorganizowanych kursach, warsztatach, konsultacjach, seminariach oraz szkoleniach jeździeckich, stale się ucząc. Na swoim koncie mam już: 

  • kurs instruktora jazdy konnej, 

  • kurs instruktora hipoterapii, zaświadczenie Ministra Edukacji Narodowej numer 177/2019, legitymacja instruktora numer 5/2019, 

  • kurs fizjoterapii koni, 

  • kurs pracy z koniem z ziemi z Klaudią Głowacką, 

  • warsztaty pracy z koniem z ziemi metodą Dual–Aktivierung z Pauliną Ferdek, 

  • seminarium chiropraktyczne z doktor Renee Tucker ze Stanów Zjednoczonych, 

  • konsultacje instruktorskie: seminarium metodyczne, część I – nauka jazdy na lonży, 

  • konsultacje instruktorskie: seminarium metodyczne, część II – nauka jazdy samodzielnie i jazdy grupowe, 

  • kurs I pomocy przedmedycznej, zaświadczenie Ministra Edukacji Narodowej numer 21/2019, 

  • kurs z odpowiedzialności karnej i cywilnej w jeździectwie, zaświadczenie Ministra Edukacji Narodowej numer 26/2019, 

  • kurs konwojenta zwierząt, zakończony zdanym egzaminem, zaświadczenie Ministra Edukacji Narodowej numer 51/2019, 

  • licencja dla kierowców i osób obsługujących zgodna z art.17 ust.2 wydana przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Gliwicach, numer 21/2466/2019, 

  • kurs ortopedii koni dla jeźdźców, prowadzony przez lekarza weterynarii Elizę Annę Niemczycką (Jeździecka Akademia Weterynaryjna, Świat Koni, Black Horse), 

  • wykład „”

  • podstawowy kurs fotografii.

Posiadam Brązową i Srebrną Odznakę Jeździecką Polskiego Związku Jeździeckiego, Popularną Odznakę Turystyki Jeździeckiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno–Krajoznawczego oraz Brązową Jeździecką Odznakę Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno–Krajoznawczego, a jako maluch zdałam również odznakę „Jeżdżę Konno” Polskiego Związku Jeździeckiego. Aktualnie pomału przygotowuję się do podejścia do Złotej Odznaki Jeździeckiej Polskiego Związku Jeździeckiego oraz Srebrnej Jeździeckiej Odznaki Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno–Krajoznawczego.

Studiuję prawo na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Interesuję się prawem szczególnie w zakresie koni i jeździectwa, a więc wszystkim, co dotyczy hodowli koni, weterynarii, prawa dla właścicieli: koni, pensjonatów/hoteli dla koni, ośrodków jeździeckich, sportowych klubów jeździeckich, stajni, stadnin koni, prawem związanym z zawodami jeździeckimi, transportem (przewozem) koni, a także prawem dla jeźdźców i zawodników sportowych oraz prawem w zakresie fotografii. 

Aktualnie uczę się również w Szkole Fizjoterapii Koni we Wrocławiu

Moją dodatkową, wielką pasją poza końmi i prawem jest właśnie fotografia. Ukończyłam certyfikowany, podstawowy kurs fotografii i na ten moment w wolnych chwilach robię amatorskie zdjęcia, jednak zamierzam się mocniej zagłębić w temat fotografii i być może kiedyś uda się wejść w to zawodowo. Jako fotograf spełniam się również w stajni, robiąc zdjęcia z jazd konnych, zajęć z zooterapii, wydarzeń w stajni, zdjęcia samych koni oraz sesje zdjęciowe z końmi i na koniach.